Samochód zastępczy – Gdańsk

Samochód zastępczy – Gdańsk
1 vote, 4.00 avg. rating (78% score)

samochód zastępczy (1)Kiedy kupujemy auto w salonie i otrzymujemy na nie gwarancję, jesteśmy bezpieczni w sytuacji, kiedy się ono zepsuje. Wówczas, odstawiając je do warsztatu, możemy liczyć na samochód zastępczy. Oczywiście często bywa on gorszej jakości niż ten, którym jeździmy na co dzień, jednak lepsza jest taka opcja niż konieczność poruszania się transportem publicznym. Dlatego też jest to jeden z wielu plusów nabywania samochodu bezpośrednio od dystrybutora.
Czasem także możemy otrzymać samochód zastępczy od ubezpieczyciela, na przykład jeżeli nasz własny uległ wypadkowi. Niestety nie wszystkie firmy ubezpieczeniowe oferują taką możliwość w standardowej umowie. Warto jednak zapytać swojego ubezpieczyciela, czy można dokupić taką usługę do naszego ubezpieczenia. Nigdy bowiem nie wiadomo, co nas czeka w przyszłości i może się okazać, że w pewnym momencie samochód zastępczy będzie nam niezbędny. Jeżeli nasz ubezpieczyciel nie oferuje takiej możliwości, to najwyraźniej należy się zastanowić nad jego zmianą.

Inne artykuły o transporcie oraz samochodach:

about author

admin

related articles

Polecamy:

  • Samochody dostawcze

    Nie każdego stać na nowe samochody. Szczególnie firmy muszą w wielu przypadkach mieć auta do pracy. Nie zawsze są to nowe samochody, choć większość takie właśnie chciałaby mieć. Wyższość nowych nad używanymi? Można nad tym polemizować, czy lepiej kupić nowe czy stare, używane auto. Najlepiej jednak kupić takie samochody dostawcze do firmy, na które nas…

    Read more
  • Jeśli masz do przewiezienia jakieś większe rzeczy zamiast wynajmować drogą firmę transportową, możesz sam wynająć firmę samochód dostawczy, dzięki temu zaoszczędzisz sporo pieniędzy. Oczywiście trzeba mieć prawo jazdy odpowiedniej kategorii. Według mnie to idealne rozwiązanie dla oszczędnych osób. Od razu na myśl przychodzi mi wypożyczalnia samochodów dostawczych Warszawa, to solidna firma, która ma ofercie znakomite…

    Read more